W sieci bez problemu znajdziesz poradniki „jak zrobić stronę za 0 zł” (kreatory – czyli narzędzia do samodzielnego składania stron metodą „przeciągnij i upuść”, darmowe subdomeny – adresy w stylu firma.platforma.pl, gotowe szablony – wcześniej zaprojektowane układy stron). Technicznie to działa.
Pytanie brzmi: czy taka strona będzie zdobywać klientów — z Google (wyszukiwarka) i z reklam (np. Facebook Ads, Google Ads)?
W praktyce „darmowa strona” najczęściej jest po prostu wersją testową (ograniczony wariant usługi), która ma Cię skłonić do dopłaty (i to jak najszybciej). Na start wygląda okej, ale gdy zaczynasz myśleć o pozyskiwaniu leadów (czyli realnych zapytań od klientów) — pojawiają się bariery.
Najczęstsze ograniczenia darmowych stron internetowych
Mniej profesjonalny wizerunek
Branding platformy (logo i nazwa dostawcy kreatora widoczne na stronie), reklamy usługodawcy oraz adres w subdomenie (np. twojafirma.wixsite.com zamiast własnej domeny). To obniża wiarygodność, szczególnie w branżach usługowych, gdzie decyzja opiera się na zaufaniu.- Ograniczone SEO i mniejsza kontrola techniczna
WW darmowych planach często brakuje realnej kontroli nad elementami, które robią różnicę w widoczności:
– metadane (tytuły i opisy stron widoczne w Google),
– struktura strony (układ nagłówków H1–H3),
– wydajność (szybkość ładowania),
– integracje (połączenia z innymi narzędziami).
Efekt: trudniej „wcisnąć się” do wyników wyszukiwania. - Mniejsza kontrola nad marketingiem i pomiarem
Bez sensownej analityki (narzędzia do mierzenia zachowania użytkowników) i integracji, takich jak:
– GA4 (Google Analytics 4 – statystyki odwiedzin),
– Pixel / Conversions API (narzędzia do mierzenia skuteczności reklam),
– zdarzenia (np. kliknięcie w telefon lub formularz),
reklamy działają „na ślepo”, a koszt pozyskania klienta (czyli realny koszt reklamy) rośnie. - Brak skalowalności i ryzyko „lock-in”
Gdy firma rośnie, zwykle kończy się dopłatami (często wyższymi niż sensowne wdrożenie od początku) albo przebudową strony od zera. Do tego dochodzi uzależnienie od jednej platformy (brak swobody przeniesienia strony gdzie indziej). - Realny koszt to czas i utracone zapytania
Najdroższe nie jest „0 zł”, tylko: brak leadów (zapytań), słaba konwersja (mało osób kontaktuje się po wejściu na stronę), brak mierzenia i poprawiania wyników.
Kiedy darmowa strona ma sens?
Jako test, MVP (minimalna wersja projektu) lub projekt prywatny
(np. portfolio, strona hobbystyczna, tymczasowa wizytówka). W tym scenariuszu „za darmo” faktycznie może wystarczyć.
Jeśli chcesz pozyskiwać klientów z Google i reklam, potrzebujesz strony, która:
- buduje zaufanie w pierwszych sekundach
- działa szybko i świetnie na telefonie (responsywność – dopasowanie do smartfonów)
- ma jasną ofertę, mocne CTA (wezwanie do działania, np. „Zadzwoń”, „Wyceń projekt”) i prostą ścieżkę kontaktu
- ma poprawne mierzenie wyników (dane, na podstawie których można optymalizować reklamy)
Z NAMI ZDOBĘDZIESZ KLIENTÓW.
- Czy strona „za darmo” daje Ci realne zapytania od klientów, czy tylko „jest w internecie”?
- Skontaktuj się z nami, jeśli chcesz wiedzieć, co Twoja strona naprawdę robi dla sprzedaży.
